środa, 18 stycznia 2017

5 autorów, z którymi chcę kontynuować swoją przygodę w 2017 roku

źródło
Nowości na rynku wydawniczym jest bardzo dużo, we mnie jest pragnienie poznawania coraz to nowszych autorów, często kosztem tych, których już poznałam. Nieraz jest tak, że przeczytam książkę danego autora i choć bardzo mi się podobała, nie sięgam po kolejne. I to wcale nie dlatego, że nie mam takiego zamiaru. Nie. Tak po prostu wychodzi. Postanowiłam jednak, że czas to zmienić. Przedstawię Wam dzisiaj pięciu autorów, których twórczość miałam okazję już poznać.



źródło
Eric-Emmanuell Schmitt

Autor, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Nawet jeśli nie czytaliście historii Oskara, to na pewno o niej słyszeliście. Ja także zaczynałam od tej pozycji, a potem to już poszło. Niestety w pewnym momencie mój zapał czytelniczy przygasł, a na mojej półce zostało jeszcze kilka nieprzeczytanych książek tego autora. Mam też zaległości z jego nowościami. Jednak najbardziej przeraża mnie myśl, że to jeden z autorów, których cenię najbardziej, a na moim blogu nie ma ani jednej recenzji jego książek... Czas to zmienić!

źródło
Nicholas Sparks

Książki pisarza, który skradł serce niejednej czytelniczki zajmują prawie całą moją półkę, a ja przeczytałam z nich zaledwie trzy. Kolekcja Wszystkie kolory miłości bardzo pięknie się prezentuje, jednak przede wszystkim chciałabym zapoznać się z jej wnętrzem. Planuję czytać chociaż jedną książkę Sparksa miesięcznie, co pozwoliłoby mi nadrobić zaległości.

źródło
Mitch Albom

Po raz pierwszy po jego książkę sięgnęłam dwa lata temu. Była to powieść „Zaklinacz czasu”, która niezwykle mi się podobała. Rok temu przeczytałam „Pięć osób, które spotkamy w niebie” i również byłam zachwycona lekturą. Teraz na mojej półce czeka jeszcze „Pierwszy telefon z nieba” i głęboko wierzę, że już niedługo będą mogłam zaliczyć ją do przeczytanych pozycji. Oczywiście na tym nie zamierzam przestać, bo autor wydał jeszcze kilka innych, ciekawie zapowiadających się tytułów. Dodam tylko, że Mitch Albom pisze książki zdecydowanie refleksyjne, lecz nie pozbawione ciekawej fabuły.

źródło
Remigiusz Mróz

W zestawieniu nie mogło zabraknąć także naszego polskiego pisarza. Miałam okazję czytać „W cieniu prawa”, a także pierwszym tom trylogii Parabellum. Na mojej półce czeka też „Kasacja”. Chciałabym być na bieżąco z książkami autora, jednak mam bardzo dużo do nadrobienia!

W cieniu prawa
źródło
Katarzyna Berenika Miszczuk

Książki pani Katarzyny cieszą się nie tylko ogromną popularnością, ale również bardzo dobrymi opiniami. Swoją przygodę z autorką postanowiłam rozpocząć od „Drugiej szansy” - tajemniczej i momentami przerażającej powieści. Historia mnie urzekła, a ja z pewnością sięgnę po pozostałe pozycje pisarki.



30 komentarzy :

  1. Za mną chodzi "Szeptucha" K.B. Miszczuk. W tym roku obiecuję sobie, że w końcu przeczytam. A Tobie polecam "Behawiorystę" Mroza. Ciężko się po niej otrząsnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam „Behawirystę” na uwadze i chciałabym ją przeczytać w najbliższym czasie :)

      Usuń
  2. Sparks jest autorem, którego twórczość ciągle odkrywam i mam nadzieję, że zbiorę wszystkie książki autora w swojej bibliotece domowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi brakuje tylko „Spójrz na mnie”, ale obiecałam sobie, że kupuję ją dopiero, gdy przeczytam pozostałe :)

      Usuń
  3. Schmitt to świetny autor, ostatnio mnie zaintrygował swoim zbiorem opowiadań :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna mam ochotę na coś Schmitta, ale jakoś nie złożyło się, żeby jakąś książkę upolować. Może kiedyś. :P Na razie czytałam jeden zbiór opowiadań, ale bardzo zachęcił mnie do dalszej, jak to ładnie nazwałaś, przygody z tym autorem. :D Z tych wymienionych przez Ciebie obowiązkowo jeszcze Mróz! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że chcesz poznać więcej twórczości Schmitta, naprawdę warto :)

      Usuń
  5. A mnie Sparks jakoś do siebie nie przekonał, ale może sięgnęłam po niewłaściwą pozycję. W każdym razie "Ostatnia piosenka" była po prostu przeciętna i o zgrozo, film wydał mi się o wiele lepszy. Schmitta uwielbiam, za każdym razem mnie oczarowuje. Z kim ja będę kontynuować znajomość w tym roku? Na pewno z Evansem, bo pisze piękne historie, z Cecelią Ahern- bo po prostu ją uwielbiam, z Brittainy C. Cherry, bo jej Daniels całkowicie mnie zauroczył, Z Collenn Hoover, bo od kiedy przeczytałam Hopeless, gromadzę w ciemno jej wszystkie książki :-) T tyle jeśli chodzi o priorytety na 2017 rok :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. „Ostatniej piosenki” jeszcze nie czytałam, ale oglądałam film i trochę żałuję, bo wolałabym najpierw zapoznać się z książką. Mnie również Schmitt za każdym razem oczarowuje, dlatego tak bardzo tęsknię za jego twórczością :)
      Nie czytałam jeszcze nic Evansa, ale chciałabym poznać jego twórczość, podobnie z Brittany Cherry. Natomiast po „Love, Rosie” nie jestem pewna, czy chcę sięgnąć po inne książki Cceli Ahern, bo choć ta książka jak dla mnie nie była zła, to jednak trochę mnie rozczarowała. Zaś Colleen Hoover staram się czytać na bieżąco, z wydanych w Polsce jej powieści nie czytałam jedynie „November 9”.

      Usuń
  6. Kojarzę prawie wszytkich tych autorów. Koniecznie muszę przeczytać książkę "Zaklinacz czasu", bo dużo dobrego o niej słyszałam :)
    Pozdrawiam.
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgnij koniecznie, to naprawdę dobra pozycja! :)

      Usuń
  7. Kojarzę autorów, ale czytałam tylko "Drugą szansę" Miszczuk. Podobała mi się i była w pewnym sensie powiewem świeżości wśród książek, jakie zazwyczaj czytam, ale nie za bardzo mogę nazwać ją ulubioną :)
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Tell Me Three Things" Julie Buxbaum! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to ujęłaś - to był właśnie taki powiew świeżości, dlatego jestem bardzo ciekawa czy pozostałe książki autorki też tak odbiorę :)

      Usuń
  8. Nicholasem Sparksem <3 jej!!

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/khaki-army-green-sweater.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Tu powinien być jeszcze Guillaume Musso ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O o, tak! Zdecydowanie! Za mną dopiero dwie książki autora, ale w miarę możliwości chciałabym się zapoznać z całą jego twórczością :)

      Usuń
  10. Schmitt jest wspaniały. Od dawna nie sięgałam po jego twórczość, czego żałuję, ale mam nadzieję nadrobić i wrócić. Cudowny autor. Pozdrawiam! :)

    majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak samo jak ja :) Dawno nie czytałam jego książek i czuję potrzebę, by to zmienić :)

      Usuń
  11. Trzech autorów z Twojego zestawienia znam, a najbardziej Nicholasa Sparksa. Uwielbiam jego książki i też mam wiele do nadrobienia. ;)

    Buziaki. ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po trzech przeczytanych boję się jeszcze powiedzieć, że je uwielbiam, ale na pewno mogę śmiało powiedzieć, że mi się podobają i chcę poznać je wszystkie :)

      Usuń
  12. Z chęcią sięgnę po inne książki pani Miszczuk. Do tej pory przeczytałam "Szeptuchę" oraz "Noc Kupały" i obie były dobre. Poza tym mam na uwadze "Drugą szansę" oraz "Ja, diablicę" :)
    Sparksa też mam w planie, ale z nim mam taki problem, że... jego książki to 100% przepis na szloch gigant, a nie lubię płakać ;P Do tej pory czytałam tylko "Ostatnią piosenkę" i chodziłam cała zapłakana i zasmarkana.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie bardzo chciałabym przeczytać „Szeptuchę” i jeśli mi się spodoba to również „Noc Kupały” :)
      Akurat mi podczas lektury nie przeszkadza płacz, no chyba, że czytam w miejscu publicznym :)

      Usuń
  13. Bardzo ciekawy wpis, chyba się nawet zainspiruję jeśli pozwolisz :) Z przedstawionych przez ciebie autorów znam trzech, ale bardzo chciałabym poznać twórczość Mroza, ostatnio dosyć głośno jest o nim w blogosferze, a jego książki wydają się być ciekawe (chętnie zapoznałabym się z "Behawiorystą") i chyba to od niego zacznę moją przygodę z powieścią kryminalną :)
    Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, chętnie przeczytam też Twoje zestawienie :)
      Sama planuję w niedługim czasie zabrać się za „Behawiorystę” :)

      Usuń
  14. Też mam ambitny plan, żeby nadrobić wszystkie książki Mroza. Już mam 5/17 czy ile ich tam jest. Prawie, prawie 1/3! xdd No i Sparks <3


    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To więcej niż ja! W takim razie życzę powodzenia :)

      Usuń
  15. Ja postaram się w tym roku przeczytać jeszcze kilka tytułów Neila Gaimana, Guillauma Musso, a z polskich to wzięło mnie na Małgorzatę Musierowicz :D Chciałabym nadrobić "Opium w rosole", które miałam jako lekturę, ale nie zdążyłam jej przeczytać.
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory czytałam jedną książkę Neila Gaimana i zbytnio się nie polubiliśmy, ale planuję dać mu drugą szansę :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. To motywuje do dalszej pracy :)
Możesz zostawić link do siebie, na pewno w wolnej chwili wpadnę!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka