![]() |
źródło |
TYTUŁ: Druga szansa
AUTOR: Katarzyna Berenika Miszczuk
WYDAWNICTWO: Uroboros
ILOŚĆ STRON: 350
Moje ręce… Były takie obce. Nie moje.
Ciepłe łzy płynęły po policzkach.
Cisza dokoła.
- Boję się… - szepnęłam.
Matowy, martwy głos, nienależący do mnie.
Stojąc przed lustrem, Julia nie poznawała siebie. Czy to naprawdę ona? Czy ona tak wygląda? Dlaczego nie poznaje siebie?!
Na to pytanie próbuje odpowiedzieć jej psychiatra — Zofia Morulska. Opowiada jej o pożarze, w wyniku którego dziewczyna doznała poważnych obrażeń głowy. To przez to, że straciła pamięć, nie potrafi sobie niczego przypomnieć. Ani rodziny, ani domu, ani nawet siebie...
W ośrodku Julia poznaje jedynie trójkę osób w swoim wieku. Jednym z nich jest Adam — chłopak tak bezpośredni, że aż na język się pcha, by go nazwać bezczelnym. To z nim zaprzyjaźnia się Julia, lecz — o dziwo, to nie podoba się jej opiekunce.
Ponadto Julia zamiast czuć się lepiej i powoli odzyskiwać pamięć, odczuwa niepokój i... widzi dziwne rzeczy. Nie potrafi odróżnić jawy od snu, zaś Zofia sugeruje, że to tylko jej przewidzenia. Że trzeba zwiększyć dawkę leków.
Jednak Julia nie tylko widzi niepokojące rzeczy, ale także słyszy głosy. Co ma na myśli mała dziewczynka, cierpiąca na autyzm, która mówi jej, że ma otworzyć oczy?
Chociaż polubiłam główną bohaterkę, jeszcze bardziej przypadł mi do gustu Adam. Zwłaszcza z początku, gdy był stanowczy i próbował przekonać Julkę do swoich racji. Potem gdy Julia już prawie przyznała, że myśli podobnie, on zmienia zdanie. I potem historia się powtarza. I to kilka razy. Choć z początku wyglądało mi to na niedopracowanie autorki, potem zauważyłam pewną zależność — zdanie bohaterów zależało od tego, jaką ilość leków aktualnie przyjmowali.
Z pewnością należy wspomnieć o języku, którym posługiwała się pisarka. Był prosty w odbiorze, taki codzienny. Autorka też idealnie potrafiła wprowadzić taką tajemniczą atmosferę, było trochę strachu i niepokoju, a chyba właśnie o to pani Miszczuk chodziło. W każdym razie klimat był niesamowity!
Czytając książkę, miałam wrażenie, że ta książka to swego rodzaju parabola. Że za tą historią kryje się jakieś przesłanie. Jakie? A chociażby o tym, jak media nami manipulują, że uznajemy coś za prawdziwe tylko dlatego, że inni ciągle nam to powtarzają. Może się mylę, może to przez lekcje polskiego bezpodstawnie szukam tu jakiegoś głębszego przesłania, a może jednak nie.
Gdy pod koniec powieści następuje całkowity obrót spraw — przyznam szczerze, że nie tego się spodziewałam. Byłam kompletnie zaskoczona, nie wiedziałam, co się dzieje. I samo zakończenie. Zaraz po przeczytaniu stwierdziłam, że jest bez sensu. Jednak po głębszym przemyśleniu uznałam, że takie otwarte zakończenie wcale nie było takie głupie. Dzięki niemu nadal pozostaliśmy w tej atmosferze niepewności.
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki, ale na pewno jeszcze sięgnę po jej pozostałe powieści. A Wam z całego serce polecam tę powieść, jeśli nie boicie się książki, przy której przejdą Was ciarki!
Ta książka jest przede mną. :) Czeka w bibliotecznym stosiku na swoją kolej. ;)
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)
UsuńOstatnio widziałam książkę w Dedalusie, ale nie wiedziałam czy zakupić, czy nie. Po Twojej recenzji teraz bardzo żałuję, że nie kupiłam. Następnym razem, jak mi się uda znowu być w tej księgarni, to z chęcią ją przygarnę. :)
OdpowiedzUsuńMoże jeszcze będzie okazja :) Sama zakupiłam ją przypadkiem, kiedyś na promocji w Empiku za grosze ;)
UsuńNie czytam, nie znam, nie wiem czy sięgnę - ale uwielbiam grafikę na okładce. Jest cudowna <3 Surrealizm jest fajny ;D
OdpowiedzUsuńdrewniany-most.blogspot.com
o tak, okładka jest niesamowita! Gdyby nie ona, pewnie w życiu nie zwróciłabym uwagi na tę pozycję :)
UsuńOkropnie ciekawi mnie twórczość tej autorki. Sporo osób poleca zarówno panią Katarzynę (moją imienniczkę! :D), jak i "Drugą szansę". Jestem też ciekawa tematyki poruszanej w tej powieści. Mam nadzieję wkrótce dorwać ją w bibliotece. :)
OdpowiedzUsuńZapraszam na recenzję "Dawcy"!
Też słyszałam dużo dobrego o tej pisarce, dlatego też miałam duże oczekiwania co do jej twórczości, na szczęście się nie zawiodłam :)
Usuńja niestety jeszcze nie czytałam, ale słyszałam o tej autorce. Książka wydaje się naprawdę dobra i myślę, że niedługo po nią sięgnę.
OdpowiedzUsuńKochana, świetna jest ta recenzja. Zostaje z tobą na dłużej :)
Pozdrawiam z całego serduszka i zapraszam do siebie <3
Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com
Jest dobra, zdecydowanie :)
UsuńDziękuję Ci bardzo ♥
Muszę przyznać,że okładka troszeczkę mnie przeraża. Treść wydaje się być interesująca, więc chętnie zapoznam się z piórem tej autorki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko <3
http://zapoczytalna.blogspot.com
Okładka faktycznie może sprawiać wrażenie przerażającej, tym bardziej, że idealnie pokazuje treść :)
UsuńZakochałam się w cytatach i jedno jest pewne w poniedziałek ide do księgarni zamówić ta ksiązkę :)
OdpowiedzUsuńZapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje? :)
mam nadzieję, że Tobie także się spodoba :)
UsuńTak, cytaty potrafią zainteresować i zachęcić do przeczytania całości :)
UsuńPozdrawiam
Zając z Zajęczej Nory
Moja przyjaciółka czytała tą książkę i bardzo jej się podobała. Nawet powiedziała, że mi ją pożyczy ( a ona jest z tych osób, które nie pozwalają się dotykać do ich książek), więc na pewno ją przeczytam. Takiej okazji nie zmarnuję ;)
OdpowiedzUsuńPoza tym fabuła wydaje się intrygująca i już nie mogę się doczekać, by zapoznać się z Adamem :)
Pozdrawiam Tris *.* z http://hopebravestory.blogspot.com
W takim razie mam nadzieję, że Tobie także przypadnie do gustu :)
UsuńCzytałam i mam zgoła inną opinię niż Ty. Męczyłam się przy tej powieści niemiłosiernie, a zakończenie przewidziałam już w połowie. A Julcia bardzo, ale to bardzo mnie irytowała. No dobrze, przyznaję, nie zwróciłam uwagi na to co Ty, czyli na to, że nasi bohaterowie otrzymywali proszki. Jednak ten fakt nie zmienił jakoś drastycznie mojej opinii o tej książce. Dla mnie to dalej jest słaby średniak.
OdpowiedzUsuńMimo to cieszę się, że "Druga szansa" Ci się spodobała :)
Pozdrawiam
Arancione z bloga KsiążkoholizmPostępujący :*
Dziękuję Ci, że wyraziłaś swoją opinię :) W końcu każdemu podoba się co innego ;)
UsuńCzytałam tą książkę i bardzo mi się podobała :) Tak samo jak ty, bardzo polubiłam Adama, mimo że niezłe z niego było ziółko :P. I ta cała dziwna atmosfera ośrodka...chwilami naprawdę nie miałam pojęcia, komu Julia może ufać, a komu nie. Na początku byłam zła na autorkę za to otwarte zakończenie, ale dzięki niemu książka nabrała jeszcze większej tajemniczości :) Pozdrawiam /Klaudia
OdpowiedzUsuńO tak, Adam to także niezłe ziółko :D No a otwarte zakończenie ma swoje plusy i minusy :)
UsuńNie czytałam tej książki, ale słyszałam o autorce same dobre słowa;D Jak widzę nie bez przyczyny:)Może kiedyś sięgnę:)
OdpowiedzUsuńPrzewodnik Czytelniczy
Także slyszałam dużo dobrego o pani Miszczuk i faktycznie nie dziwię się tym opiniom, bo autorka naprawdę ciekawie pisze :)
UsuńCzytałam powieść i było to moje pierwsze z autorką. Przyznam, że byłam pozytywnie zaskoczona. Nie spodziewałam się takiego zakończenia, które było ciekawe. Klimat książki podobał mi się i to bardzo, był taki ciemny? no nie wiem jak go nazwać mam nadzieję, że rozumiesz :D No i Adam, chyba moja ulubiona postać z Drugiej szansy:) Mimo tego, że czytałam ją jakiś czas temu to i tak dosyć dobrze ją zapamiętałam, co jednak świadczy o tym, że mnie zaskoczyła:) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńIch perspektywy
Rozumiem, klimat jest taki specyficzny :)
UsuńKsiążka faktycznie zapada w pamięć, więc nie dziwię się, że nadal o niej pamiętasz ;)
Kurczę, jeszcze nie czytałem. Ale widzę że polska autorka i ciekawa pozycja, więc na pewno się za do zabiorę :D Dziękuję za tę recenzję
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Zając z Zajęczej Nory
O tak, pozycja warta zapoznania, a w dodatku napisana przez Polkę :)
Usuń"Ja, diablica" tej autorki przypadła mi do gustu i muszę w końcu sięgnąć po dalsze części. A "Druga szansa" też intryguje, więc może dam się skusić. :)
OdpowiedzUsuńSłyszałam wiele dobrego o tej trylogii "Ja, diablica", więc chętnie się z nią zapoznam :)
UsuńZ chęcią bym po nią sięgnęła ;)) tego typu książki lubię.
OdpowiedzUsuńThe balance of my life
Gdy już kiedyś sięgniesz, mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)
UsuńBrzmi naprawdę bardzo interesująco! Cytaty też potrafią skusić, ale to otwarte zakończenie trochę mnie zraża. Jakoś tak nie lubię nie dopowiedzeń na sam koniec, chociaż jest to specjalny zabieg autora żeby zostawić taki niedosyt, mieszane uczucia.. I nigdy nie wiem czy mi się to podoba czy nie ;p
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Rav http://swiatraven.blogspot.com/
Czytałam tę książkę dawno temu i polubiłam styl pisarki. "Druga szansa" jest zupełnie inna, może nawet lepsza niż wcześniejsze powieści Miszczuk, choć trudno porównać coś takiego z romansem paranormalnym :)
OdpowiedzUsuńNie znoszę otwartych finałów, jednak akurat tutaj nie czułam irytacji.
Muszę sięgnąć po tą książkę, koniecznie :)
OdpowiedzUsuńSama nie wiem, może kiedyś się skuszę, ale nie teraz. Tyle książek do przeczytania... XD
OdpowiedzUsuńBuziaki,
StormWind :*
Czytałam jedną recenzję tej książki i bardzo mnie zaskoczyła,a twoja jeszcze się do tego dołożyła. Nie wiedziałam że ta pani pisze książki o takiej tematyce. Julia i Adam piękne polskie imiona <3 Będę przeszukiwać biblioteki w moim mieście tylko po to by znaleźć tę książkę. Musze ją przeczytać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Wciąż nie rozumiem zakończenia. ..a przeczytałam na jednym tchu calosc
OdpowiedzUsuń