środa, 27 lipca 2016

„W cieniu prawa” - Remigiusz Mróz

Informacje o książce:
źródło
TYTUŁ: W cieniu prawa
AUTOR: Remigiusz Mróz
WYDAWNICTWO: Czwarta Strona
ILOŚĆ STRON: 534



- Jestem baronem – zaczął, zapewne mając zamiar dać mu lekcję właściwego zachowania.
Hütter postanowił czym prędzej mu przerwać.
- Oczywiście – powiedział. – Za co należą się panu gratulacje. Wszak nie każdy potrafi urodzić się w odpowiedniej rodzinie.



„W cieniu prawa” było moim pierwszym literackim spotkaniem z twórczością pana Mroza. Słysząc mnóstwo pochlebnych opinii, nie sposób było przejść obok jego książek obojętnie. Postawiłam na ostatnio wydaną powieść i przyznam, że nie czekałam długo, by się z nią zapoznać.

Akcja powieści przypada na początek dwudziestego wieku. W austro-węgierskim dworku zostaje zatrudniony niejaki Erik Landecki. Polak obejmuje posadę czyściubuta. Jednak tej samej nocy dochodzi do morderstwa. Ginie Julius, dziedzic rodu. Oskarżenie pada w kierunku nowozatrudnionego pracownika.

Na odbiór tej pozycji z pewnością ma wpływ to, że jak już wspomniałam, jest to pierwsza powieść Remigiusza Mroza, którą przeczytałam. Czytając opinie innych osób, które znają wcześniejszą twórczość autora, zauważyłam, że wiele z nich jest niezbyt pozytywnych. Ja mam na szczęście nieco inne zdanie.

Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłam uwagę, był język. Niesamowita stylizacja, od razu widać różnice pomiędzy wysławianiem się poszczególnych warstw społecznych. Zwłaszcza gdy w pewnym momencie pojawił się chłop, jego prosty język od razu rzucił się w oczy. Pojawia się słownictwo, które dziś rzadko jest używane, lecz sprzed stu laty jeszcze często występowało w rozmowach.

O znajomości prawa przez Remigiusza Mroza wspominać chyba nie trzeba, w końcu jest on doktorem nauk prawnych. To widać, zresztą powieść ma też charakter prawniczy. A jeśli już o gatunku mowa to jest to ogromna mieszanka. Znajdziemy tu również kryminał, thriller, nieco historii, ale także romans!

Dla mnie największym minusem była niewytłumaczona decyzja Sophie, która postanowiła pomóc oskarżonemu Erikowi. Skąd nagle narzeczona syna barona zdecydowała się na taki krok? Myślałam, że znajdę odpowiedź na to pytanie, jednak tak się nie stało. Jak dla mnie było to troszkę naciągane, aczkolwiek miało to ogromne znaczenie dla dalszego biegu historii.

Takich intryg nie spotkałam jeszcze nigdzie! Nie wiadomo komu ufać, kto jest lojalny, a kto kombinuje za plecami. Przypominało mi to serial „Gran Hotel”, gdzie również jest mnóstwo spisków. Lubię taki klimat, niedomówienia i zagadki.

To, co również mi się podobało to stosowanie różnych synonimów odnośnie bohaterów. Dzięki temu autor nie powtarzał ciągle imienia, ale nazywał go w różnoraki sposób. Zabieg ten nie tylko uatrakcyjnił tekst, ale również nie pozwalał, by czytelnik stracił wątki.

Może nie była to nieskazitelna lektura, ale mnie bardzo wciągnęła. Poznawanie rodzinnych tajemnic i śledzenie intryg bardzo mnie zaciekawiło i z pewnością zapoznam się także z innymi książkami Remigiusza Mroza.

16 komentarzy :

  1. Świetna recenzja. Ja twórczość Mroza planuję od początku tego roku i wiem, że już niedługo znajdę na niego czas - wprost nie mogę się doczekać tego momentu! :) cieszę się, że autor potrafi tak mocno wciągnąć czytelnika do swojego świata.

    Pozdrawiam, http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo planowałam zapoznania się z twórczością autora i cieszę się, że w końcu to zrobiłam :)

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie czytałam nic autorstwa Mroza i jak na razie nie zamierzam.
    Kochana, recenzja (oczywiście) świetna, a ja będę czekać na więcej :*

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na 'LBA #6 i #7' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie każdy lubi taką literaturę :)

      Usuń
  3. Muszę się w końcu wziąć za tego Mroza, bo aż wstyd! Moja przyjaciółka jest wręcz zachwycona jego twórczością ;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabieraj się za niego szybko! Ale nie ze względu na wstyd tylko dlatego, że naprawdę warto! :)

      Usuń
  4. Ah, a ja nadal do Mroza czuję kompletny mróz. Nie potrafię się przekonać, ugh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę, może kiedyś najdzie Cię ochota :)

      Usuń
  5. Książka nie dla mnie ale recenzja jak zawsze- obłędna <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejśc w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tę książkę chcę przeczytać już od czasu jej premiery. Chyba będę musiała trochę uszczuplić swój portfel i ją kupić, bo zewsząd sypią się pozytywne recenzje, a ja wciąż jej nie czytałam! :D /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  7. Twórczość pana Mroza nie jest mi obca, więc tym bardziej bardzo chcę przeczytać tę powieść w najbliższym czasie :) Zwłaszcza, że mam ją w swojej biblioteczce od premiery i mam drobne wyrzuty sumienia, że jeszcze po nią nie sięgnęłam...

    Pozdrawiam
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, doskonale znam te wyrzuty sumienia! Sama mam mnóstwo zaległości na półkach ;)

      Usuń
  8. Właśnie niedawno miałam okazję przeczytać "Kasację" Remigiusza Mroza i byłam całkowicie zachwycona tą lekturą! Ta książka również była pełna intryg i zawiłości, a takiego zakończenia nigdy bym się nie spodziewała. Teraz jestem w trakcie lektury "Zaginięcia" i już nie mogę się doczekać, aby dowiedzieć się, czym Mróz zaskoczy przy końcówce. Jestem pewna, że sięgnę także po "W cieniu prawa" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to jestem pewna, że sięgnę po wspomniane przez Ciebie książki, chciałabym przeczytać wszystkie książki pana Mroza :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. To motywuje do dalszej pracy :)
Możesz zostawić link do siebie, na pewno w wolnej chwili wpadnę!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka