sobota, 4 marca 2017

„Najdłuższa noc” - M. Bukowski, M. Dancewicz

Informacje o książce:
źródło
TYTUŁ: Najdłuższa noc
AUTOR: Marek Bukowski, Maciej Dancewicz
WYDAWNICTWO: MUZA
ILOŚĆ STRON: 382



Jakikolwiek by był powód łez, kiedyś trzeba się wysmarkać [...]







Od pewnego czasu staram się częściej sięgać po twórczość polskich autorów, a moim planem na ten rok było zgłębienie się w literaturę kryminalną. „Najdłuższa noc” łączy oba te elementy, więc uznałam za dobry pomysł, by spędzić z nią kilka wieczorów. A nawet noc, tę najdłuższą...

Kilka lat temu Jan Edigey-Korycki z powodu kobiety opuścił rodzinny Kraków, decydując się na życie na morzu. Gdy statek, na którym płynął, dobił do Madagaskaru, młodzieniec otrzymał wiadomość o śmierci matki. Jednak, jak okazało się po powrocie do domu, nie była jedyna niespodziewana w ostatnim czasie śmierć, bowiem od pewnego czasu w Krakowie doszło do kilku makabrycznych zabójstw. Jan postanawia poznać prawdę, lecz podejmując tę decyzję, z pewnością nie spodziewał się takiego obrotu spraw...

Ważną kwestią przed sięgnięciem po tę pozycję jest świadomość genezy tej powieści. Żaden z autorów pisarzem zawodowym nie jest, a przynajmniej nie książek, jedynie scenariuszy. Jest to o tyle istotna kwestia, że historia, którą poznajemy na karatach powieści, zaczerpnięta jest ze scenariusza serialu „Belle Epoque”, którego współautorami są właśnie Panowie Marek Bukowski i Maciej Dancewicz. Pisanie powieści dosyć różni się od napisania scenariusza, przynosi jednak także sporo korzyści.

Czymś, co zasługuje na pochwałę, jest z pewnością świat przedstawiony. Kraków na początku dwudziestego wieku jest miejscem naprawdę niezwykłym pod względem kulturowym. Mieszanka narodowości spowodowana między innymi rozbiorami Polski, a także innymi czynnikami historycznymi. W książce możemy poznać bohaterów o różnym pochodzeniu, a wprowadzona stylizacja językowa rzeczywiście pozwala czytelnikowi poczuć nieco panującego wtedy klimatu. Autorzy nie szczędzili też opisów przedwojennego Krakowa, co rusz padały nazwy ulic i miejsc, które niejednemu krakowianinowi są znane, więc śledzenie losów bohaterów będzie jeszcze większą przyjemnością.

Wykreowani bohaterowie różnią się między sobą charakterami, poglądami oraz sytuacją życiową. Dzięki temu postacie stają się wyraziste i różnorodne, czytelnik łatwo zapamięta każdego z nich. Z drugiej zaś strony zyskujemy pewien przekrój społeczeństwa. I choć wśród najczęściej pojawiających się w powieści bohaterów widzimy tych związanych ze światem prawniczym i naukowym, znajdują się także wątki poświęcone arystokracji czy prostytucji. Autorzy stworzyli również żeńską postać, która nawiązuje do powstałego w tamtym czasie ruchu sufrażystek.

Zbrodnie stworzone na potrzeby powieści rzeczywiście należą do brutalnych, co trzeba mieć na uwadze sięgając po tę pozycję. Autorzy nie szczędzą opisów, ale i swojej wyobraźni. Fabuła nie wychodzi dużo poza wątek kryminalny, chociaż pojawiają się fragmenty, gdzie możemy dowiedzieć się co nieco o przeszłości głównego bohatera. Wplecenie historii Jana nadaje książce nowego wymiaru, gdyż przestaje być to historia anonimowa.

Nie jestem obeznana w kryminałach, ponieważ dopiero rozpoczynam swoją przygodę z tym gatunkiem, jednak tym, czego brakowało mi w tej powieści jest napięcie. Język jest prosty i czyta się naprawdę przyjemnie, jednak bez większych emocji czy niepokoju o to, co będzie dalej. Nie wiem, czy taki był zamysł autorów, czy wynika to raczej z ich braku doświadczenia w pisaniu książek, niemniej jednak było to dla mnie minusem — na szczęście jedynym w tej powieści. Reszta książki — wykreowany świat, bohaterowie, a nade wszystko zagadka zabójstw to w moich oczach prawdziwy majstersztyk. Niesamowicie wciągnęłam się w fabułę, a rozwiązanie tajemnicy dosłownie wbiło mnie w fotel.

Słowem — choć pod względem stylu pisania nie jest idealnie, reszta jak najbardziej zasługuje na uznanie. Wybrane tło historyczne, wyraziste postacie i nietuzinkowe zbrodnie powinny przypaść do gustu miłośnikom kryminałów, a jeśli ktoś chciałby rozpocząć przygodę z tym gatunkiem, również nie powinien być rozczarowany.

20 komentarzy :

  1. Kryminały czytam rzadko, "Belle epoque" też mnie nie zachęciła, więc tą książkę chyba sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. „Belle epoque” nieco różni się od początkowe scenariusza, stąd też i powieść jest trochę inna. Jednak rozumiem, nie ma się co zmuszać :)

      Usuń
  2. Ej, to nie jest książka na podstawie której powstał ten polski serial? Bo opis brzmi identycznie xD #Sherlock xD
    A no widzisz, to na odwrót z tego co piszesz XD Ale byłam blisko :D
    Łoł, nieźle :D KUrcze trzeba by było kiedyś sięgnąć po tę książkę :D
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie sięgnij, zwłaszcza jeśli chcesz poznać lepiej początkowy pomysł autorów scenariusza na serial :)

      Usuń
  3. Książka wydaje się ok, choć "Belle Epoque" mnie nie zachwyciło, więc pewnie i książkę sobie odpuszczę.
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, aczkolwiek warto pamiętać, że książka zawiera początkowy pomysł autorów scenariusza na serial :)

      Usuń
  4. Cytat mnie pozytywnie rozśmieszył :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/03/black-coat.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna recenzja. I w niedługim czasie na pewno po tą książkę sięgnę. Pozdrawiam obserwuję i na pewno będę tu zaglądał.
    Zapraszam http://ksiazkipasjanazawsze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, mam nadzieję, że spodoba Ci się równie mocno jak mi :)

      Usuń
  6. Nie przepadam za książkami gdzie fabuła jest osadzoną w czasach historycznych. Ale ta jest taka głośna i wszędzie wszyscy o niej piszą, że chyba się skuszę. Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie na bloga czytanienaprawdeuzaleznia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam oglądać, ale jednak nie miałam czasu i siły fizycznie.
    Ale na książkę bardzo możliwe, ze się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam zbytnio cierpliwości do seriali, dlatego wybrałam książkę :)

      Usuń
  8. Cytat genialny! Aż się sama do siebie zaśmiałam :) Za kryminałami nie przepadam, ale faktycznie zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytat rzeczywiście może wywołać uśmiech :)

      Usuń
  9. Miałam okazję oglądnąć pierwszy odcinek serialu na tvnie i to był błąd, który kosztował mnie godzinę. Nie zapałałam do niego większym uczuciem (chyba tylko negatywnym) więc raczej książkę odpuszczę

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie wybrałam książkę zamiast serialu :)

      Usuń
  10. Będę mieć na uwadze, bo czuję się zaciekawiona tą książka :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. To motywuje do dalszej pracy :)
Możesz zostawić link do siebie, na pewno w wolnej chwili wpadnę!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka