niedziela, 30 lipca 2017

„Między życiem a życiem” - Jessica Shirvington

Informacje o książce:
TYTUŁ: Między życiem a życiem
AUTOR: Jessica Shirvington
TŁUMACZENIE: Beata Hrycak-Domke, Anna Rojkowska
WYDAWNICTWO: Dreams
ILOŚĆ STRON: 286



Zmiany czasem onieśmielają. Ale nie ma sensu trzymać się czegoś kurczowo tylko dlatego, że przeraża nas perspektywa skoku naprzód. Kiedy człowiek się odważy, raczej rzadko ogląda się wstecz. Trzeba tylko trafić na właściwy moment.



Książka Jessiki Shirvington wpadła mi w oko już ponad dwa lata temu, dość szybko zdecydowałam się też na jej kupno. Jednak zanim po nią sięgnęłam, minęło sporo czasu, lecz nadal byłam jej ogromnie ciekawa, gdyż opis z tyłu okładki brzmiał zachęcająco. Z drugiej zaś strony miałam obawy, czy książka sprosta moim oczekiwaniom, ponieważ ostatnio młodzieżówki coraz częściej mnie rozczarowują.

Główna bohaterka to Sabine. Dziewczyna żyje podwójnie — każdy dzień przeżywa dwa razy, raz w Wellesley, raz w Roxbury. W tym pierwszym miejscu prowadzi niemal idealne życie. Ma wszystko, czego zapragnie — drogie ubrania, chłopaka i oddane przyjaciółki. W Roxbury sprawa wygląda zupełnie inaczej — jej rodzinie zbytnio się nie przelewa, a z rodzicami ma dość oschłe relacje. Sabine postanawia zakończyć jedno życie, by móc z pełni przeżyć to, które uważa za lepsze.

Mam bardzo mieszane uczucia wobec tej pozycji. Było kilka elementów, które mi się podobały, były też rzeczy, które nie przypadły mi do gustu. Zacznę więc od początku, czyli samego pomysłu na fabułę. Nie była może ona oryginalna, z tego, co zdążyłam się zorientować, taki motyw często pojawia się w literaturze czy filmach, natomiast dla mnie była to pewnego rodzaju nowość, ponieważ nie potrafię przytoczyć ani jednego tytułu, gdzie miałam do czynienia z tematyką podwójnego życia. Z tego powodu nie miałam porównania z innymi dziełami, a dodatkowo tym bardziej byłam ciekawa, jak autorka przedstawi świat bohaterki. Muszę przyznać, że kreacja świata w moich oczach wypadła naprawdę dobrze. Jessica Shirvington dopracowała szczegóły, a na nurtujące mnie pytania poznałam odpowiedź podczas lektury. Autorka wszystko wyjaśnia czytelnikowi, więc fizyczne aspekty wybranego przez nią motywu są zrozumiałe.

Wybierając za motyw przewodni podwójne życie głównej bohaterki, autorka otwarła sobie furtkę do stworzenia wielu ciekawych wątków. Tutaj niestety z przykrością muszę przyznać, że z mojego punktu widzenia, możliwość ta nie została wykorzystana. Cała historia toczy się wokół jednego wątku, a sama akcja już od pierwszych stron jest łatwa do przewidzenia. Choć początkowo nie zauważyłam napisu na okładce, który brzmi „wymarzone życie albo wymarzona miłość”, to i tak wydarzenia mające miejsce na samym początku sugerują właśnie taki przebieg zdarzeń. A wspominając o wątku miłosnym, warto nadmienić, że nie odebrałam go zbyt pozytywnie. Wielka miłość po niespełna tygodniu znajomości (choć i z tą wzajemną znajomością bym polemizowała) jakoś mnie nie przekonuje. W całej książce znalazło się jedynie jedno wydarzenie, którego nie udało mi się przewidzieć, jednak było tak jedynie dlatego, że myślałam, iż akcja potoczy się w nieco innym, oryginalniejszym i ciekawszym kierunku, zatem zamiast zaskoczenia, pojawiło się u mnie rozczarowanie. Końcówka okazała się banalna, jednak patrząc na całość, było to jedyne słuszne rozwiązanie.

Sabine nie zdobyła mojej sympatii. Nie twierdzę, że była ona złą bohaterką, dodam także, że była całkiem nieźle wykreowana. Widać było różnice w jej zachowaniu w zależności od tego, w którym swoim życiu aktualnie się znajdowała. Niestety irytowała mnie jej postać, nie rozumiałam podejmowanych przez nią decyzji. Pomimo że autorka w wybranej przez siebie pierwszoosobowej narracji cały czas sugeruje, że Sabine nie podobają się pewne rzeczy, że ona czegoś ewidentnie nie chce, bohaterka zdawała się tego nie zauważać. To zaś sprawiało, że odbierałam jej wybory i postępowanie za irracjonalne, gdyż przeczyła ona sama sobie. Również Ethan, ta wielka miłość Sabine, nie wypadł w moich oczach najlepiej. Może dlatego, że go po prostu nie znam? Nie wiem o nim prawie nic, oprócz tego, że był bardzo przystojny i coś ukrywał. Poza tym schematem, który występuje, w co drugiej młodzieżówce, ciężko mi cokolwiek o nim powiedzieć. No może to, że w oczach Sabine był idealny. Jedyną postacią, którą zdołałam polubić, była Maggie — młodsza siostra Sabine z Roxbury. Była wesołym i niewinnym dzieckiem, bardzo kochała swoją siostrę i martwiła się o nią.

Po zakończeniu lektury zaczęłam się zastanawiać, czy autorka poruszyła w książce jakieś trudniejsze tematy. Ciężko powiedzieć, by pojawiła się jakieś większa refleksja, jednak przez całość przewijają się takie kwestie jak bezradność, chęć normalnego życia czy poczucie bycia innym.

Mam wrażenie, że po przeczytaniu mojej opinii nikt nie poczuje się zachęcony do sięgnięcia po tę pozycję, gdyż wymieniłam wiele wad. Nie da się ukryć, że książka posiada ich wiele, jednak jako całość nie wypada bardzo źle. Jest to zwykła, całkiem przeciętna młodzieżówka, zatem wielbiciele tego gatunku, którzy nie szukają czegoś nad wyraz oryginalnego, mogą być zadowoleni z lektury. Myślę, że gdyby autorka nieco rozwinęła fabułę, stworzyła więcej wątków, powieść zyskałaby o wiele więcej zwolenników. Jednak niewykorzystany potencjał, pojawiające się tu schematy i przewidywalność sprawią, że pewnie szybko zapomnę o tej książce.

24 komentarze :

  1. Czytałam ją bardzo dawno temu i niestety nie byłam zachwycona :P Słabo ją pamiętam, lecz na pewno do niej nie wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ją zaraz po premierze i mam bardzo podobne odczucia. Nie jest zła ale wiele elementów bardzo mnie denerwowało. Zdecydowanie mogło być lepiej:-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, nie było źle, ale mogło być lepiej :)

      Usuń
  3. Nie czytałam jeszcze, może się skuszę i przekonam czy to dla mnie. :)
    Pozdrawiam! ♥
    http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam tej książki może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam okazję przeczytać książkę, gdzie autorka wiodła podwójne życie, a mianowicie "Moja noc jest twoim dniem" i bardzo mi się podobała. Szkoda, że ta ma tyle wad. Trochę zniechęcają, ale kto wie, może kiedyś będę miała okazję przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wspomnianej przez Ciebie książce nie słyszałam, ale będę mieć ją na uwadze - może w niej motyw podwójnego życia bardziej mi się spodoba :)

      Usuń
  6. Książka w 100% dla mnie :O <3 idealna jest!

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dawna na nią poluję w bibliotece. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mogłam iść tą drogą, a pieniądze wydać na coś, co bardziej by mi się spodobało :) Ale skąd miałam wiedzieć, że tak będzie :D

      Usuń
  8. Ksiazke mam juz w swojej biblioteczce... i to dosc dlugo ja mam. Ciagle jednak jej nie przeczytałam. Ostatnio faktycznie czesto spotykam takie watki w powieściach, nadal jednak mnie intryguja. Szkoda, że autirka nie rowinela wiekszej ilosci wątków, bo, jak sama zauważyłaś, miala pole do popisu. Z pewnoscia przeczytam, tylko kiedy? ;)
    Pozdrawiam Justyna z Książko, miłości moja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak ja, kupiłam ją niedługo po premierze, a dopiero teraz po nią sięgnęłam ;)

      Usuń
  9. Ta książka już kiedyś mnie zaintrygowała, ale jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać. Szkoda, że tych wad jest tak dużo, aczkolwiek być może się skuszę ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy ta książka jest dla mnie mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tym bardziej tego nie wiem, zależy co lubisz :)

      Usuń
  11. Jaka szkoda, wcześnej słyszałam u niej dużo dobrych opinii, ale dobrze dla kontrastu usłyszeć coś złego. ;)
    Pozdrawiam,
    Ola z bloga pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie słyszałam dużo dobrego i może dlatego tak wiele od niej oczekiwałam :)

      Usuń
  12. Może kiedyś spróbuje? Czasem warto przeczytać coś lekkiego :)
    Pozdrawiam!
    https://loony-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli szukasz czegoś lekkiego to może Ci się spodobać :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. To motywuje do dalszej pracy :)
Możesz zostawić link do siebie, na pewno w wolnej chwili wpadnę!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka